Aktor ostatnio zachwycił w „Tańcu z gwiazdami”, występuje w produkcjach filmowych i serialowych, śpiewa, ale przede wszystkim jest wspaniałym ojcem dla swoich synów.
Maciej Zakościelny i Paulina Wyka byli parą przez 10 lat. Na początku zeszłego roku ogłosili, że się rozstali. Mają dwóch synów: 9-letniego Borysa i Alexa urodzonego w 2018 roku. Mimo tego aktor aktywnie uczestniczy w ich wychowaniu.
– Uwielbiam czytać bajki swoim chłopcom, czytam im różne bajki, od „Mikołajka” po bajki pobudzające talenty – dodał Maciej Zakościelny dla Halo tu Polsat.
Ciągła praca o autorytet
Potem więcej otworzył się na swoje relacje z dziećmi.
– Bycie wzorem czy autorytetem dla moich synów wymaga ode mnie ciągłej pracy. Nie wystarczy tylko być. Tylko czy ja jako ja jestem fajny czy chciałbym jednak coś w sobie zmienić? Pilnuję się więc tego, do czego mi jest blisko, ale czy to jest to, co chciałbym im przekazać? Dużo czytam na ten temat. Staram się ich szanować, słuchać ich potrzeb, oczywiście czasem się z nimi nie zgadzam, ale sposób, w jaki to robię, myślę, że zaprocentuje. Długo nie włączaliśmy im telewizji i to też zaprocentowało. Późno i wybiórczo zaczęli oglądać i to dobrze im zrobiło – wyznał aktor.


Poszli w ślady ojca
Synowie Macieja Zakościelnego wybrali szkoły muzyczne, więc poszli w ślady ojca.
– Starszy Borys jest bardzo do mnie podobny, wybrał skrzypce, jak ja. Na urodziny dostał zegarek z telefonem i sam wczoraj dojechał do domu. Wstyd się przyznać, ale jechałem za nim, widziałem, jak stoi na przystanku, taki zaangażowany, a kiedy zadzwoniłem do niego i mówię, gdzie ma wysiąść, on na to: – Ale spokojnie, tato, ja wszystko wiem! Jestem z nich naprawdę dumny – wzruszył się aktor w Halo tu Polsat.
Co robi teraz aktor?
Ostatnio mogliśmy go oglądać w piątej części „Kogla-mogla”. Aktor występuje w Garnizonie Sztuki w spektaklach: „Nienasyceni”, „Nic się nie stało”, „Moja wersja prawdy”. Ostatnio podłożył głos w bajce pt. „Koszmarek”.



























