Na festiwalu w Opolu nie zobaczymy w tym roku ani Maryli Rodowicz, Ani Justyny Steczkowskiej. Do sprawy odniosła się Alicja Majewska.
Zmiany w TVP miały sprawić, że stacja stanie się apolityczna i z szacunkiem będzie podchodzić do wszystkich gwiazd. Festiwal w Opolu, który odbędzie się w najbliższy weekend, pokazuje, że nadal stosowany jest podział wobec artystów. Tym razem od projektów odsuwani są wokaliści, którzy przez lata byli kojarzeni z publicznym nadawcą, gdy partią rządzącą była Prawo i Sprawiedliwość.
Nowy prezes TVP, Tomasz Sygut, tak promował festiwal w Opolu na łamach „Polityki”:
Chcemy przywrócić blask festiwalowi w Opolu, który musi ponownie stać się świętem polskiej piosenki. Zobaczymy wielkich artystów, którzy przez ostatnie lata nie chcieli mieć z TVP nic wspólnego. Ten festiwal będzie łączył, a nie dzielił.
Alicja Majewska o festiwalu w Opolu i swoim powrocie
Za czasów, gdy TVP rządził Jacek Kurski, gwiazdy masowo bojkotowały opolski festiwal i nie chciały w nim brać udziału. Jedną z takich artystek była Alicja Majewska, która w tym roku wróci na scenę legendarnego amfiteatru. W rozmowie z Plejadą odniosła się do ostatnich doniesień na temat wykluczenia z koncertów Maryli Rodowicz czy Justyny Steczkowskiej.
To bardzo drażliwy temat, dla mnie to jest przykre, że wykonawcy w ogóle muszą mieć tego rodzaju dylematy, żeby wystąpić czy nie wystąpić w imprezie artystycznej z jakiegokolwiek pozaartystycznego powodu. Festiwal opolski od zawsze był niesłychanie ważnym miejscem dorocznego sprawdzianu dla ludzi estrady – powiedziała Plejadzie.
Majewska przypomina, jak wyglądał opolski festiwal, zanim polityka zaczęła kłaść się na nim cieniem:
Przyjeżdżało się tu, żeby pochwalić się przed publicznością i przed kolegami, co nowego mamy do zaproponowania, przychodziło się na próby, żeby nawzajem dodawać sobie animuszu przed koncertami, a potem wspólnie świętowało sukcesy, niekoniecznie tylko własne.
Justyna Steczkowska komentuje odsunięcie od Opola
Nieprzyjemna atmosfera wokół festiwalu w Opolu pojawiła się, gdy Maryla Rodowicz otwarcie przyznała, że po raz pierwszy od lat nie dostała zaproszenia do występu:
Nie zostałam zaproszona, ale już tyle razy byłam w Opolu, że nie będę płakać.
Decyzję o niezaproszeniu Maryli skomentował reżyser Wojciech Iwański:
Nie będzie Maryli Rodowicz. I ja nie widzę w tym nic dziwnego. Maryla Rodowicz nie zmieściła się, że tak powiem, w formule tego festiwalu. Nie wystąpiłaby w debiutach, gdyby zgłosiła piosenkę, wystąpiłaby w premierach.
W Opolu nie zaśpiewa też Steczkowska. Chociaż ma za sobą bardzo pracowity rok, nie ma żalu do organizatorów o to, że nie otrzymała zaproszenia:
Jest tylu wspaniałych artystów w Polsce, że to zupełnie oczywiste, że nie wszyscy w tym samym czasie mogą wystąpić na jednym festiwalu. Nie doszukiwałabym się tutaj złych intencji i blokowania artystów. Nadal uważam, że Festiwal w Opolu jest świętem polskiej piosenki bez względu na wszystko i nadal i cieszy wielu ludzi.
Fani uważają, że nowa gwardia w TVP stosuje podział i wytykają także brak obecności Edyty Górniak, która w tym roku świętuje 30-lecie sukcesu Polski na Eurowizji. Wielu internautów wspomina, że diwa powinna zaśpiewać „To nie ja”, w końcu w Dublinie zapewniła sukces TVP.
Co o tym sądzicie?


