Aktorka zachwyciła w poprzedniej edycji tanecznego show i kontynuuje swoją pasję nie tylko w pracy na scenie, ale i w życiu prywatnym.
W 17. edycji Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko pokazali się we wspaniałych układach tanecznych, które zachwycały jury i widzów. Zajęli trzecie miejsce, choć wiele osób mówiło, że powinni wygrać. Niestety tutaj liczyły się wysłane Sms-y. Teraz z perspektywy czasu aktorka wyznała, że nie o to jej chodziło, ale po coś był ten program w jej życiu.
Tańczy dalej, bo nie może bez tego żyć
Właśnie odbyła się premiera spektaklu „Facet z papieru” w Garnizonie Sztuki, gdzie ona gram jedną z głównych ról. Okazuje się, że mogła się tam pokazać w tańcu.
– Ucieszyłam, że tutaj będzie taka możliwość, aby się pobawić na scenie. Nasza wspaniała choreografka Alisa Makarenko ułożyła inne układy dla nas, bo każdy z bohaterów jest inny i przeżywa różne rzeczy. „Taniec z Gwiazdami” pomógł mi, bo poznałam technikę ciała. Jednak ja cały czas kontynuuję swoją taneczną przygodę. Mam nowego partnera, z którym tańczę, chodzę na grupowe zajęcia z kobietami do akademii Sulewskich. Jak się skończył program nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. Musiałam tańczyć dalej i pogodzić to z byciem mamą, żoną i pracą – opowiada Wiktoria Gorodecka dla Złotej Sceny.


Z mężem chodzi na tango
Aktorka zdradziła, że zaraziła swoją pasją do tańca również rodzinę.
– Z mężem chodzę na tango i milongę. Jeżeli mam odpowiedzieć na pytanie, po co był ten program, to właśnie po to. Uczymy się, tańczymy, jesteśmy razem. Mam okazję pobyć z mężem. Do tego córka poszła na półkolonie taneczne i nigdy nie widziałam, żeby była tak szczęśliwa, gdy wracała do domu – zdradziła.
Kibicuje aktorkom w TZG
Wiktora Gorodecka zdradziła komu kibicuje w tej edycji „Tańca z Gwiazdami”
– Bardzo trzymam kciuki za koleżanki po fachu aktorki Magdalenę Boczarską i Małgorzatę Potocką. Jestem ciekawa ich występów – powiedziała dla Złotej Sceny.
Trzeci sezon „Profilerki”
Aktora jest na etacie w Teatrze Narodowym i przygotowuje się do premiery nowej sztuki autorstwa Olgi Tokarczuk „Prowadź swój pług przez kości umarłych”. Dyrektor Jan Klata puścił ją do Garnizonu Sztuki, aby zagrała w „Facecie z papieru” ze swoim kolegą z „Profilerki” Michałem Czerneckim, jak również z Małgorzatą Foremniak, Weronika Humaj i Antonim Sztabą. Wiktoria Gorodecka latem zaczyna trzeci sezon wspomnianego serialu.
O czym jest sztuka „Facet z papieru”?
Akcja sztuki „FACET Z PAPIERU” rozgrywa się podczas jednego, z pozoru zwyczajnego rodzinnego spotkania. Na obiad zostaje zaproszona niedawno owdowiała Ewa (Małgorzata Foremniak) i jej osierocony syn Kuba (Antek Sztaba). Ku zaskoczeniu gospodarzy przyprowadzają ze sobą nieoczekiwanego gościa. Ta sytuacja najpierw wywołuje konsternację gospodarzy – brata Ewy (Michał Czernecki), jej szwagierki (Wiktoria Gorodecka) i ich córki (Weronika Humaj). Potem emocje już tylko rosną. Ustalone role społeczne żony, męża, matki, syna, córki, tak dla wszystkich naturalne, nie mają już racji bytu. Co się stanie, kiedy zabraknie głowy rodziny, która rządziła twardą ręką i mówiła, jak żyć? Wkrada się chaos, a niespodziewana wolność staje się dla wszystkich wyzwaniem. Wspólnoty losów nie sposób tak po prostu przeciąć, co zrobić zatem, by to połączenie nie było pułapką, a stało się źródłem siły?



























