Na grobie Elżbiety Zającówny pojawiły się poruszające, nietypowe prezenty, które przyciągają uwagę odwiedzających cmentarz. Wśród zniczy i kwiatów ktoś zostawił małe maskotki budząc pytania o ich znaczenie i osobę, która je przyniosła. Ten cichy gest pamięci sprawia, że miejsce spoczynku zmarłej aktorki ma wyjątkowo osobisty i wzruszający charakter, a jej postać wciąż pozostaje żywa w sercach fanów.
Kim była Elżbieta Zającówna?
Elżbieta Zającówna urodziła się 30 czerwca 1955 roku w Warszawie. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, po czym związała się z warszawskimi scenami teatralnymi. Widzowie pokochali ją za naturalność, wdzięk i umiejętność grania emocji bez przesady.
Wielką popularność przyniosły jej role Natalii z filmu „Vabank” i „Vabank II” czy Hankę Trzebuchowską w serialu „Matki, żony i kochanki” Juliusza Machulskiego, u którego zagrała też Aktorkę Krystynę w obrazie „V.I.P”, czy Strażniczkę w blokhauzie w „Seksmisji”.
Aktorka warszawskich teatrów: Syrena, Na Targówku, Komedia i Bajka, Teatru Nowego w Łodzi, czy Teatru Miejskiego w Lesznie. Ostatnią premierę zagrała w sztuce „Freda i Zuza” Meggi W. Wrightt pokazanej w Promie Kultury na Saskiej Kępie.
Tak wygląda grób Zającówny
Grób Elżbiety Zającówny znajduje się w spokojnej, leśnej części cmentarza. Otoczony wysokimi drzewami, a szczególnie zimą sprawia wrażenie wyciszonego i intymnego miejsca.
Widać, że nagrobek przykrywa warstwa śniegu, która podkreśla surowość kamienia i jednocześnie nadaje całości niezwykłej, niemal symbolicznej ciszy. Centralnym punktem jest ciemny, granitowy pomnik z wyrytym krzyżem oraz imieniem i nazwiskiem aktorki, a także datami jej urodzenia i śmierci. Obok znajdują się nazwiska bliskich, co wskazuje, że jest to rodzinny grób.
Przed pomnikiem ustawiono liczne znicze w różnych kształtach i kolorach. Część z nich jest zapalona, inne przykrył śnieg, co pokazuje, że miejsce to jest regularnie odwiedzane.
Obok zniczy stoją kwiaty, zarówno świeże, jak i sztuczne, które są ułożone w wazonach oraz wiązankach. Białe i czerwone róże są lekko oszronione i przyciągają wzrok i kontrastują z ciemnym kamieniem nagrobka. Całość wygląda schludnie i z dużą dbałością o detale.
Szczególną uwagę zwracają drobne figurki i maskotki ustawione na krawędzi pomnika. Widać małe zwierzątka, w tym zajączki ustawione w równym rządku, jakby ktoś zrobił to z premedytacją i czułością. Te niepozorne przedmioty nadają miejscu bardzo osobisty charakter.
To właśnie one sprawiają, że grób Elżbiety Zającówny wyróżnia się spośród innych i porusza odwiedzających, pokazując, że pamięć o niej nie jest jedynie formalna, lecz pełna emocji i ciepła.








Zobacz także:
Nie żyje aktorka Elżbieta Zającówna. Miała 66 latNa co chorowała Elżbieta Zającówna? Ujawniono w rocznicę śmierci
























