Znana, młoda wokalista walczy o dziką kartę do preselekcji Eurowizji. Fani ruszyli z ogólnopolską akcją. Co z tego wyniknie? Czas pokaże, ale ona wykorzystuje każdą możliwość.
Aria Martelle nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w walce o Eurowizję. Młoda artystka oficjalnie stara się o dziką kartę do polskich preselekcji, a jej fani w całej Polsce ruszyli z masową akcją wsparcia. Internet dosłownie płonie od hasztagów #AriaNaEurowizje, a presja na organizatorów rośnie z godziny na godzinę.


Dzika karta
W polskich preselekcjach Eurowizji to Telewizja Polska ma możliwość przyznania tzw. dzikich kart artystom, którzy mimo że nie znaleźli się w finałowej dziesiątce wzbudzają ogromne zainteresowanie widzów, mediów i społeczności. I w tym miejscu pojawia się Aria Martelle.
Właśnie w sieci zadebiutował oficjalny klip Arii do eurowizyjnego utworu, który momentalnie został podchwycony przez fanów i zaczął krążyć po TikToku, Instagramie i X (dawniej Twitterze). Komentarze są jednoznaczne: „To jest gotowe na Europę”, „W końcu coś świeżego”, „Dlaczego jej nie ma w finałowej 10?”.
Pod materiałem i w mediach społecznościowych pojawiają się setki wpisów dziennie, w których fani tagują TVP, jurorów i eurowizyjne profile, apelując o przyznanie Arii dzikiej karty. Hasztag #AriaNaEurowizję trenduje wśród fanów konkursu, a akcja zatacza coraz szersze kręgi.
Kim jest piosenkarka?
To artystka młodego pokolenia, która od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na rynku muzycznym. Ma na koncie role aktorskie, milionowe zasięgi w social mediach i co dziś kluczowe silną, zaangażowaną społeczność, która realnie potrafi się zmobilizować. Jej twórczość łączy nowoczesny pop/rock z emocjonalnym przekazem, a eurowizyjna propozycja od początku była tworzona z myślą o międzynarodowej scenie. W tym roku skończy 29 lat.
Decyzja należy do TVP
Czy TVP zdecyduje się sięgnąć po dziką kartę właśnie dla niej? Jedno jest pewne: fani Arii nie zamierzają odpuścić, a w eurowizyjnej historii nie raz już zdarzało się, że presja widzów miała realny wpływ na decyzje organizatorów.
– Eurowizja to nie tylko konkurs. To emocje, zaangażowanie i energia ludzi. A tej wokół AriiMatelle zdecydowanie nie brakuje” – mówi Filip Moniuszko manager artystki i założyciel Star Media.




























Tak! Oan musi pojechac!