Aktor serialowy, filmowy i teatralny. Teraz zobaczymy go ponownie w komediowej odsłonie. Przez nami „Dalej jazda 2”.
Kultowy film „Dalej Jazda 2” wraca na ekrany. Produkcja zyskała sobie rzesze fanów, którzy z niecierpliwością czekają na swoją ulubioną komedię. W rolach głównych zobaczymy ponowne Mariana Opanię, Małgorzatę Rożniatowską, Anitę Sokołowską i oczywiście Mariusza Drężka, który wciela się w postać syna głównych postaci.
– U mojego bohatera niewiele się zmieni w kontekście jego charakteru, bo akcja drugiej części zaczyna się w tym samym momencie, gdzie kończy pierwsza. W warstwie fabularnej, Andrzej tak bardzo skupia się na pomaganiu ojcu i matce, że sam zapomina o swojej najważniejszej relacji. Chodzi o jego małżonkę. Andrzej nie dostrzega potrzeb swojej żony i nie pielęgnuje ich relacji. Kiedy już stajemy się dorosłymi ludźmi to tworzymy własne życie i swoją rodzinę, kiedyś trzeba odciąć pępowinę, co niekoniecznie udaje się mojemu bohaterowi – wyznaje dla Złotej Sceny.


Rodzinny dom na Mazurach
Aktor przyznaje, że prywatnie nie jest tak nadopiekuńczym synem jak jego bohater. Ojciec zmarł trzy lata temu, kiedy kręcili pierwszą część filmu. Zdaje sobie sprawę, że swoje doświadczenie, które przeżył w żałobie wykorzystał na planie. Jego mama mieszka do dziś w rodzinnej, mazurskiej wsi w okolicach Mrągowa, które odwiedza, kiedy tylko ma czas.
– Uwielbiam wracać w moje rodzinne strony – na Mazury, spędzić tam dwa tygodnie, ale po tym czasie ciągnie mnie, żeby przyjechać do miasta. Odetchnąć metropolią, pójść do teatru, do kina, spotkać się ze znajomymi. Jednak po kilka dniach chciałoby się znowu wracać na wieś. Mam to szczęście, że moja mama jest zdrową, samodzielną osobą, która czyta książki, pielęgnuje swój ogród i nieustannie wspiera całą Rodzinę.
Wielopokoleniowy dom
Mariusz Drężek wspomina, że on też, jak w filmie „Dalej Jazda” w dzieciństwie odwiedzał Dziadków, w których domu żyła wielopokoleniowa rodzina.
– To był wspaniały dom z dziadkami, dziećmi, wnukami. Pamiętam takie obrazy z dzieciństwa, kiedy moja Babcia była już unieruchomiona na łóżku, wnuczki, które miały po osiem lat, opiekowały się Babcią i pomagały przy najprostszych czynnościach. To było jak krąg życia. Ona kiedyś im pomagała, a teraz one jej. Od początku były oswajane z godną starością. Myślę, że to jest nieocenione i bardzo ważne. W naszym domu dziadkowie nie doświadczyli samotności, bo ciągle ktoś tam był. Pamiętam, jak oni opowiadali swoje historie z życia i słuchało się tego z zapartym tchem. Fanie jest mieć oparcie w rodzinie – opowiada dla Złotej Sceny.
Aktor wspomina z radością swoje dzieciństwo, kiedy nie miał żadnych zabawek, ale pozostała wyobraźnia.
– Karabin robiliśmy z deski, kije hokejowe trzeba było z gałęzi wyciąć. Mieliśmy tylko nożyk, patyki i wyobraźnię. Zbierało się kapsle i graliśmy całą gromadą dzieciaków całe popołudnia – opowiada aktor.
Zagra w teatralnej „Lalce”
Mariusz Drężek zaprasza na film, który na pewno skradnie serca widzów. Poza tym aktor na co dzień gra w Teatrze Dramatycznym w Warszawie i obecnie przygotowuje się do premiery sztuki pt. „Lalka” Bolesława Prusa. On wciela się w postać Suzina, rosyjskiego kupca i przyjaciela Wokulskiego, którego zagra Marcin Bosak. Aktor zdradził, że adaptacja sztuki będzie uwspółcześniona szczególnie w warstwie wizualnej. Zaprasza też na sztuki pt. „Un-Paking”, „Mój rok relaksu i odpoczynku” czy też „Kinky boots”, w których ma przyjemność zagrać.
O czym jest film?
Józiek i Ela planują wziąć ślub! Rodzinne przygotowania szybko zamieniają się w serię nieoczekiwanych zdarzeń – od zniknięcia panny młodej, przez niespodziewaną podróż, aż po kolejne zaręczyny i finał poszukiwań miłości życia.



























