Krzysztof Globisz występuje z wielką determinacją w spektaklu. Każde jego słowo to walka

Anna Markiewicz
5 min przeczytany
Anna Dymna, Krzysztof Globisz/fot. Złota Scena

Aktor jest aktywny zawodowo, a 12 lat temu przeszedł udar mózgu. Teraz regularnie można go zobaczyć w dwóch spektaklach.

W lipcu 2014 roku Krzysztof Globisz w wieku 57 lat zasłabł podczas nagrania w studiu radiowym. Wezwano karetkę i artysta został przewieziony do szpitala. Tam okazało się, że aktor przeszedł rozległy udar mózgu. Jego stan był krytyczny, więc lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Miał otwartą czaszkę przez 11 miesięcy i mało kto wierzył, że powróci do normalnego życia.

Paraliż i afazja

Po wybudzeniu stwierdzono u niego paraliż po jednej stronie ciała i doznał afazji, czyli zaniku mowy. Na szczęście rozpoznał bliskich i nawiązał kontakt z personelem medycznym. Przed nim było wielkie wyzwanie. Musiał od nowa się nauczyć chodzić i mówić. Na jego rehabilitacje zbierała pieniądze jego przyjaciółka z Krakowa, Anna Dymna przez swoją fundację „Mimo wszystko”. Aktor miał też oparcie w rodzinie. Udało się wrócić do normalności, ale nie takiej, jak przed udarem. Aktor porusza się o lasce i ma problemy z wysławianiem się, ale można go zrozumieć.

Gra w filmach

W 2022 roku zagrał w filmie „Prawdziwe życie aniołów” w reżyserii Artura Więcka „Barona”. Przedstawiona w nim historia jest inspirowana życiem Krzysztofa Globisza i wystąpił tam aktor w głównej roli. Potem mogliśmy go oglądać też w „Snach pełnych dymu” w reżyserii Doroty Kędzierzawskiej. Artysta nie poddaje się i nie chce żegnać się z pracą.

Żaneta Łabudzka i Krzysztof Globisz w filmie "Sny pełne dymu".mat. Prasowe
Żaneta Łabudzka i Krzysztof Globisz w filmie „Sny pełne dymu”/mat. Prasowe

Występuje na deskach teatru

Z Teatre Starym im. Helena Modrzejewskiej w Krakowie Krzysztof Globisz jest związany od 
1981 roku. Przez cztery dekady tworzył wielkie role, które przeszły do historii polskich scen teatralnych. Obecnie aktora możemy oglądać i podziwiać m.in. w spektaklu „Królestwo” według scenariusza Larsa von Triera i Nielsa Vørsela i reżyserii Remigiusz Brzyk. Premiera odbyła się 7 lat temu, ale sztuka cieszy się cały czas wielką popularnością. Na scenie możemy zobaczyć legendarne gwiazdy jak Krzysztofa Globisza i Annę Dymną, ale grają tam też wybitni aktorzy jak Radosław Krzyżowski, Roman Gancarczyk, ale i młode pokolenie jak Błażej Peszek, syn Jana.

Chaos, bezradność króluje w spektaklu

W przedstawieniu śledzimy losy personelu medycznego, ich pacjentów i chaosu, który narasta z każdą chwilą. Akcja rozgrywa się nie tylko na scenie, ale kamery są wszędzie. Widzimy korytarze teatru, garderoby, schody, foyer, a nawet balkony na widowni. Patrzymy się na bohaterów w różnych miejscach, ale na scenie zawsze ktoś jest z aktorów. Mamy postacie przyglądające się natężeniu chaosu i coraz większej bezradności wobec zdarzeń. Grają je wybitni aktorzy, legendy Starego Teatru: Anna Dymna i Krzysztof Globisz. Rozmawiają o tym, co się dzieje i co nadejdzie, ale ich wypowiedzi są spokojne, ciepłe. Jakby mówili, że wszystko będzie dobrze. Aktorka wciela się w postać sprzątaczki w szpitalu, ale głównie siedzi ze swoim przyjacielem i wspiera go na scenie. Nie da się ukryć, że Krzysztof Globisz ma czasami trudność, żeby wypowiedzieć swoje kwestie, ale bardzo tego chce, a cała publiczność go mocno wspiera. Po spektaklu były gromkie oklaski dla całego zespołu, ale większość ludzi patrzyła na aktora i Annę Dymną. Globisz zachwycał, wzruszał, doprowadzał do łez swoją walką, żeby grać w spektaklu. Występuje również w „Strasznym dworze”.

Anna Dymna, Krzysztof Globisz/fot. Złota Scena
Anna Dymna, Krzysztof Globisz/fot. Złota Scena

O czym jest spektakl?

Królestwo porusza problem wspólnoty, zespołu, który nagle może stanąć w obliczu kryzysu i którego wolność może zostać ograniczona”. W adaptacji scenariusza Larsa von Triera i Nielsa Vørsela pojawiają się elementy nawiązujące do „niedawnej sytuacji”, ale teatr – jako budynek, jak również miejsce ściśle związane ze wspomnianą wspólnotą – obserwujemy przede wszystkim na projekcjach. W teatralnych korytarzach, garderobach, w foyer, w zakamarkach niedostępnych widzom rozgrywają się niektóre z sekwencji. W serialu obserwowaliśmy wydarzenia kręcone kamerą z ręki, niekiedy pojawiały się ziarniste obrazy rejestrowane przez kamery ochrony; w spektaklu to, co rozgrywa się na scenie „dopowiadane” jest tym, co dzieje się poza nią – czytamy w jednej z recenzji.

Obsada spektaklu „Królestwo”/mat.prasowe
Roman Garncarczyk/fot. Złota Scena
Roman Garncarczyk/fot. Złota Scena

Co myślisz?

Udostępnij ten artykuł
Uwielbiam stare kino, ale i nowsze produkcje. Jestem na bieżąco z filmami. Wybieram te historyczne, wojenne, sensacyjne. Matka dwóch synów i trzech kotów. Odpoczywam przy gotowaniu i krótkich wypadach z dziećmi.
Brak komentarzy
Złota Scena
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.