Jeszcze niedawno jego życie prywatne było na ustach wszystkich, a dziś Jacek Kopczyński postanowił na chwilę zniknąć z kraju. Aktor wraz z nową żoną Agnieszką Kustosz poleciał w podróż poślubną do Tajlandii. To, co zastali po dotarciu do hotelu, wprawiło ich w prawdziwe osłupienie.
Ślub w cieniu tragedii
Grudzień 2025 roku był dla Jacka Kopczyńskiego czasem skrajnych emocji. Aktor wziął ślub ze swoją partnerką Agnieszką Kustosz, jednak radość nie trwała długo.
Zaledwie kilka godzin po uroczystości dotarła do niego dramatyczna wiadomość o śmierci ojca.– Ślub wzięliśmy w piątek, natomiast z piątku na sobotę zmarł mój tata. Bawiliśmy się na skromnym przyjęciu weselnym, a tuż po tym dowiedzieliśmy się, że nie wytrzymało mu serce – mówił poruszony Kopczyński podczas gali fundacji „Kochaj Życie”.
Aktor nie ukrywał, że był to jeden z najtrudniejszych momentów w jego życiu. Mimo tragedii musiał szybko wrócić do codzienności i spróbować poukładać wszystko na nowo.
Miesiąc miodowy
Kilka tygodni po ślubie Jacek Kopczyński i Agnieszka Kustosz zdecydowali się w końcu wyjechać na upragniony miesiąc miodowy. Ich wybór padł na Tajlandię, czyli kierunek, który od lat kusi nowożeńców egzotyką, słońcem i luksusem.
Już po wejściu do hotelowego pokoju czekała na nich niespodzianka. Na łóżku ułożono płatki kwiatów, pojawił się powitalny napis, dekoracje oraz figurki słoników — symbol szczęścia i pomyślności. Zakochani nie kryli wzruszenia i zaskoczenia, a nagranie z pokoju szybko trafiło do mediów społecznościowych.
Małżonkowie zachwycają się także lokalną kuchnią, rajskimi plażami i spokojem, którego tak bardzo potrzebowali po trudnych miesiącach.
Jak sami pokazują, Tajlandia stała się dla nich miejscem oddechu i nowego początku.
Po burzliwym okresie w życiu prywatnym Jacek Kopczyński wyraźnie próbuje złapać równowagę.


Zobacz także:
Kim naprawdę była Magda Umer? Takie było jej prawdziwe nazwiskoJacek Kopczyński marzy o dziecku. Co na to jego nową żona?























