W świecie pełnym pozorów, niedopowiedzeń i grzecznościowych uśmiechów ich relacja wyróżnia się szczerością i bezkompromisowością. Nie boją się mówić wprost, nie udają idealnych i nie tracą czasu na „pseudorelacyjki”. Choć różnią się temperamentem od lat tworzą duet, który wzajemnie się napędza, wspiera i… czasem sprowadza na ziemię.
Przyjaźń bez filtrów i tematów tabu
Wszystko staje się jasne, bo Joanna Koroniewska i Dorota Szelągowska od lat tworzą duet, który nie uznaje półśrodków. Ich relacja opiera się na szczerości, bezpośredniości i ogromnym dystansie do siebie oraz świata show-biznesu.
Aktorka i projektantka wnętrz odnajdują wspólny język w bezpośrednim sposobie komunikowania się oraz w poczuciu humoru, który nie boi się kontrowersji ani autoprezentacyjnych ozdobników. Wielokrotnie podkreślały, że w ich relacji nie ma miejsca na „konieczność otaczania się słowami”
Myślę, że z Aśką jesteśmy mocne. Co zabawne, jak tutaj nas zapraszano, jakaś pani mi powiedziała, że podobno mamy razem podcast prowadzić. Proszę państwa, my z Aśką same sobie nie dajemy dojść do głosu, a co dopiero jakby była trzecia osoba, którą byśmy miały mieć tam. My mówimy wprost rzeczy – powiedziała Dorota.
Ten sposób komunikacji jest fundamentem ich przyjaźni. Brak owijania w bawełnę, jasne stawianie granic i pełna autentyczność sprawiają, że ich relacja przetrwała próbę czasu i medialnej presji.


Tak wygląda przyjaźń z Koroniewską i Szelągowska
Joanna Koroniewska przyznaje, że w przyjaźni z Dorotą najbardziej ceni właśnie bezpośredniość. W świecie, w którym wszystko trzeba „powiedzieć naokoło” ich relacja działa na zupełnie innych zasadach.
Myślę, że w tym całym świecie, w którym jest tak zwana koloratura, czyli wszystko trzeba powiedzieć naokoło, my mówimy sobie wprost i ta nasza relacja też jest wprost. Jestem zszokowana, ale myślę, że to jest też kwestia wieku, doświadczeń i dystansu, że po prostu doszłyśmy razem do takiego momentu, w którym możemy mówić sobie o rzeczach wprost, nie naokoło – wyznała aktorka.
Joanna Koroniewska nie ukrywa, że dziś nie ma już miejsca na toksyczne znajomości i powierzchowne więzi.
Mam wrażenie, że mi w życiu już szkoda czasu na toksyny, na jakieś takie pseudorelacyjki, na rzeczy niepotrzebne – podkreśliła.
Ich poznanie nie było przypadkowe ani spontaniczne w rzeczywistości najpierw kontakt nawiązał się między Joanną a Katarzyną Grocholą, mamą Doroty.
To właśnie Kasia Grochola, znana pisarka i scenarzystka miała napisać scenariusze do serialu, w którym grała Joanna Koroniewska, a w trudnym momencie życia zaproponowała jej wsparcie, stając się wręcz „zastępczą mamą”.
To właśnie przez tę relację Joanna i Dorota zaczęły się bliżej poznawać i z czasem zbudowały silną więź.
Zobacz także:
Dorota Szelągowska i Adam Sztaba wsparli syna na premierzeTak nazwał hejter Joannę Koroniewską. A ona pokazała jego wizerunek
























