Tomasz Karolak wkroczył w wir muzyki i rytmu jako uczestnik jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” u jego boku na parkiecie wiruje Izabela Skierska. Tymczasem w mediach roi się od relacji o życiu prywatnym aktora, a szczególne zainteresowanie wzbudza jego córka, która choć pozostaje w cieniu sławy taty zaczyna być doceniana za swój własny styl życia i wygląd.
Nie da się ukryć, że obecny sezon „Tańca z Gwiazdami” wzbudza ogromne emocje. Wśród uczestników znalazł się Tomasz Karolak, który do tej pory kojarzony był głównie z aktorstwem i występami scenicznymi.
W tej edycji postanowił zmierzyć się z nową formą ekspresji m.in. ruchem, rytmem i współpracą z profesjonalną tancerką Izabelą Skierską.
Para numer 11, czyli Tomasz Karolak i Izabela Skierska od pierwszych odcinków budzi mieszane reakcje. W trzecim odcinku zaprezentowali charlestona otrzymując od jurorów 18 punktów, co było jedną z niższych ocen wieczoru.
Izabela ma go dość?
Gdy w mediach społecznościowych pojawiły się sugestie, że Izabela Skierska ma już dość pracy z Tomaszem Karolakiem tancerka od razu sprostowała sytuację:
„Bawię się świetnie” — napisała, rozwiewając spekulacje o napięciach między nimi.
Jak się okazuje, między nimi nie brakuje przekomarzań i autoironicznych komentarzy. Podczas jednej z prób przyznał, że to, co najbardziej go denerwuje w współpracy, to… sposób, w jaki Izabela wyłącza muzykę, co według niego bywa zbyt gwałtowne i rozprasza.
Ona z kolei w żartobliwy sposób ripostowała, że bywa zmęczona tymi „spontanicznymi” ruchami aktora.
W kolejnym odcinku para zatańczyła walca wiedeńskiego do utworu „Piechotą do lata” zespołu Bajm i zdobyła 27 punktów. Tuż po występie artysta niespodziewanie zwrócił się do obecnej w studiu Anny Muchy z przeprosinami, co w naturalny sposób przyciągnęło uwagę widzów i mediów.
Zatańczy z ukochaną córka
Producenci programu przygotowali odcinek specjalny, w którym uczestnicy zaproszą na parkiet swoich najbliższych. Dla Tomasza Karolaka to szczególny moment, bo aktor nigdy nie ukrywał, że relacja z córką jest dla niego jedną z najważniejszych w życiu. Ich wspólny występ ma być nie tylko emocjonalny, ale też pełen humoru i naturalności, które od lat towarzyszą ich relacji.
W rozmowie z magazynem „Viva!” Lena Karolak opowiadała o ojcu z ciepłem i szczerością:
-Niebanalny. Ma ogromną wiedzę i otwarty umysł. Jest też człowiekiem chaotycznym. Ekspresyjny i spontaniczny. Uważa, że mamy tylko jedno życie, na dodatek krótkie, więc trzeba z niego korzystać. Chciałby wszystkiego spróbować, bo każde doświadczenie może go czegoś nauczyć
Młoda kobieta nie ukrywa, że choć jej ojciec bywa impulsywny, to zawsze kieruje się sercem:
– Tata jest pracoholikiem, wiecznie na jakimś planie, ale zawsze był obecny w moim życiu. Nigdy nie miałam poczucia, że zapomniał o rodzinie, że się o nas nie troszczy. Kiedy mógł, przyjeżdżał, spędzał z nami czas, dbał o nas. Zabierał mnie do teatru. Uwielbiam z nim podróżować. Na początku jeździliśmy tylko we dwoje do różnych krajów – przyznała nastolatka.
Jak dodał, nie wie, jaką drogę obierze, jego córka, ale chce, żeby sama zdecydowała.
– Wiem jedno, ta droga może być – choć wcale nie musi – łatwa, prosta i przyjemna. Chciałbym, żeby swoje trudności pokonywała z wiarą, że nawet porażka to początek zmiany na lepsze. Żadna sytuacja nie jest przeciwko niej, tylko dla niej. My, wychowani w komunie, jesteśmy nauczeni, że trzeba ciężko harować, żeby coś osiągnąć. Może niekoniecznie tak jest. Na pewno, jeśli robisz to, co kochasz, wszystko idzie troszkę prościej, łatwiej. Chcę, żeby moja córka sama wybrała swoje życie. Na razie przygotowuje się do matury – powiedział Tomasz Karolak.


Tomasz Karolak oskarżony o niespłacenie długu. Aktor ma kłopoty?
























