Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron przez wiele miesięcy uchodzili za jedną z najbardziej charyzmatycznych i medialnych par w polskim show-biznesie. Ona — odnosząca sukcesy modelka i influencerka, on — muzyk i juror „The Voice of Poland”. Gdy w 2024 roku ogłosili, że w tajemnicy, nawet przed rodziną, wzięli sekretny ślub, internet zadrżał. Wielu porównywało ich do hollywoodzkich gwiazd, które skrzętnie ukrywają najważniejsze momenty życia prywatnego przed kamerami.
- Pierwsze pęknięcia: zaskakująca informacja o kryzysie
- Kiedy Sandra Kubicka złożyła pozew rozwodowy?
- Druga szansa, która wyglądała jak nowy początek
- Burza po ciszy: kolejny pozew rozwodowy
- Za kulisami — dramaty, których nie widać w social mediach
- Rozwód nieunikniony? A może jeszcze jedna szansa?
- Co myślisz?
Niedługo po ślubie na świat przyszedł ich syn, Leonard. Dla fanów był to sygnał, że para wchodzi w zupełnie nowy etap — dojrzały, rodzinny, pełen radości. Obserwatorzy Sandry zauważyli, jak kwitnie w roli mamy, jak z energią opowiada o macierzyństwie i jak dzieli się codziennością przeprowadzki do wymarzonego domu. Baron z kolei kontynuował muzyczną karierę, nie zwalniając tempa w „The Voice of Poland”.
Pierwsze pęknięcia: zaskakująca informacja o kryzysie
Kiedy wydawało się, że ich życie układa się idealnie, w mediach pojawiły się pierwsze doniesienia o poważnym kryzysie. Informacja o zbliżającej się rozprawie rozwodowej wstrząsnęła fanami. Choć para nie zabierała głosu publicznie, wielu miało nadzieję, że kryzys uda się zażegnać — szczególnie że w mediach społecznościowych nadal publikowali wspólne zdjęcia z synkiem.
Rzeczywiście, sytuacja została chwilowo uspokojona. Jednak, jak pokazuje dalszy ciąg historii, był to jedynie pozorny spokój.
Kiedy Sandra Kubicka złożyła pozew rozwodowy?
Pod koniec 2024 roku obserwatorzy Sandry przecierali oczy ze zdumienia. To ona sama poinformowała o złożeniu pozwu o rozwód, publikując jasny, choć powściągliwy komunikat.
„W grudniu 2024 roku złożyłam pozew o rozwód … Dlaczego go złożyłam, wiemy tylko my z Aleksandrem oraz nasi najbliżsi… Przez wiele miesięcy próbowaliśmy jeszcze się dogadać i nauczyć, jak podzielić opiekę nad dzieckiem.”
Słowa modelki wywołały falę emocji — od współczucia po spekulacje. Internauci zastanawiali się, co mogło doprowadzić do tak poważnego kroku tuż po narodzinach dziecka i zaledwie kilkanaście miesięcy po ślubie.
Druga szansa, która wyglądała jak nowy początek
Mijające miesiące nie przynosiły odpowiedzi. Co więcej, para nie stawiła się na zaplanowaną rozprawę. Ku zaskoczeniu wielu, w sieci zaczęły znów pojawiać się nagrania, na których wspólnie spędzają czas z Leosiem — od weekendów po rodzinne spacery.
Dla fanów było to jasnym sygnałem: Sandra i Baron postanowili jeszcze raz zawalczyć o związek. Znów zaczęto ich widywać na wydarzeniach branżowych, a ich wspólne nagrania wywoływały lawinę komentarzy pełnych nadziei.
Wszystko wskazywało na to, że najgorsze już za nimi.
Burza po ciszy: kolejny pozew rozwodowy
Tymczasem, jak ustalił serwis „Pudelek”, pozorny spokój okazał się jedynie preludium do kolejnej burzy. Pod koniec 2025 roku do sądu wpłynął kolejny pozew rozwodowy. Informacja ta była szokiem nawet dla osób śledzących wszystkie wcześniejsze zawirowania.
„Powódką jest pani Sandra Kubicka. Pozew wpłynął 28.11.2025 roku i nie ma jeszcze wyznaczonego terminu rozprawy.”
Trudno o bardziej jednoznaczny komunikat. Drugi pozew rozwodowy wyraźnie wskazuje, że kryzys był poważniejszy, niż ktokolwiek przypuszczał.
Za kulisami — dramaty, których nie widać w social mediach
Jeszcze na początku listopada para pojawiła się razem na jednym z eventów. Uśmiechnięci, pewni siebie, niemal nierozłączni — tak zapamiętali ich fotoreporterzy. Nikt nie spodziewał się, że kilka tygodni później pojawią się kolejne dokumenty rozwodowe.
To typowa sytuacja dla współczesnych medialnych związków: życie prywatne nie zawsze pokrywa się z tym, co widzimy w relacjach na Instagramie. Za kulisami, jak donoszą osoby z branży, miały realnie rozgrywać się trudne, emocjonalne sytuacje dotyczące rodzicielstwa, podziału obowiązków i prób zbudowania wspólnego rytmu.
Rozwód nieunikniony? A może jeszcze jedna szansa?
Dziś wiele osób zadaje sobie pytanie: czy Sandra i Baron staną przed sądem, czy znów spróbują ocalić małżeństwo? Fani pary są podzieleni. Jedni uważają, że po tylu próbach lepiej się rozstać i skupić na dziecku. Inni wciąż wierzą, że uczucie, które połączyło ich tak mocno, że zdecydowali się na sekretne małżeństwo, może jeszcze wygrać.
Na razie pewne jest jedno — emocjonalny rollercoaster wciąż trwa, a kolejny rozdział tej historii dopiero przed nami.

























