Kim jest Konrad Kuźmiński, który ratuje zwierzęta? Właśnie wróciła choroba

Anna Markiewicz
7 min przeczytany

W ostatnich tygodniach sprawa zaniedbanych zwierząt w schroniskach była jedną z głównych tematów w Polsce. Przyłożyła się do tego wokalistyka Doda, ale i wielu przedstawicieli organizacji prozwierzęcych, w tym znany od lat Konrad Kuźmiński.

Najpierw Doda nagłośniła sprawę schroniska w Bytowie, a potem w Sobolewie. Wiele organizacji, które opiekują się, leczą psy i koty pojawiły się na sobotnim proteście w tej miejscowości. W końcu wyszłaby informacja, że miejsce katowni zwierząt zostało zamknięte. Ludzie protestowali pod schroniskiem i Konrad Kuźmiński przeskoczył przez bramę, bo nikt nie chciał ich wpuścić do środka, mimo wiadomości o likwidacji. Wpuścił pozostałych i zaczął wynosić pierwsze psy, które były w fatalnym stanie spędzając dni w klatkach i budach przy minut 15 stopniach. Potem organizacja, której on jest prezesem DIOZ podpisała umowę z gminą w Sobolewie, że przejmuje wszystkie koszty związane z utrzymanie i leczeniem zwierząt. Psy trafiły też do innych organizacji, ale najwięcej do DIOZ-u. Teraz badane są wszystkie psiaki, robią im zdjęcia i wypełniają pełną dokumentację. Po leczeniu będą te zwierzaki do adopcji.

Co to jest DIOZ?

Czytamy na ich stronie:

to organizacja powołana z myślą o prawnej ochronie zwierząt i walce z ich krzywdzeniem. Nasza misja opiera się na trosce o dobrostan wszystkich zwierząt, niezależnie od gatunku czy sytuacji, w jakiej się znalazły. Działamy na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt oraz propagowania szacunku do życia każdej istoty.

Została założona około 9 lat temu, a w 2021 roku otworzyli specjalistyczną lecznicę dla zwierząt pokrzywdzonych. Teraz prowadzi swoje główne ośrodki ratownictwa w Pietrzykowie na Dolnym Śląsku oraz w Wojtyszkach w województwie łódzkim. Organizacja działa na terenie całego kraju, a jej założycielem jest Konrad Kuźmiński, wywodzący się z Jeleniej Góry. 

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt jest laureatem prestiżowej, międzynarodowej nagrody Brian Davies Award dla najlepszej organizacji ochrony zwierząt na świecie w 2022 r. To wyjątkowe wyróżnienie, przyznawane przez Network for Animals, jest dowodem na nasze niezłomne zaangażowanie w ratowanie i ochronę zwierząt. 

Kim jest Konrad Kuźmiński?

Miał 19 lat, kiedy założył stowarzyszenie, aby ratować katowane zwierzęta. Na czele stoi on i Eryk Złoty, a wspomaga ich wiceprezeska Krystyna Pietruszka. Eryk jest partnerem biznesowym, ale i prywatnym Konrada. Przy dwóch ośrodkach, które utrzymują i zajmują się chorymi zwierzętami podkreślają, że potrzebują na to około miliona złotych miesięcznie. Utrzymują się z datków prywatnych. Niestety wniesiono sprawę przeciwko Kondratowi o kradzież psów właścicielom. Po akcji odebrania psów ze schroniska jego osoba stała się bardzo rozpoznawalna. Miał wsparcie Dody, Joanny Krupy i wielu innych gwiazd. Prezes DIOZ-u jest osobą, którą się lubi, albo nienawidzi. On wprost mówi, co myśli o oprawcach psów, o władzach lokalnych, o posłach w zespołach ds. Ochrony Praw Zwierząt. Jego przekazy są ostre, bezpośrednie i czasami z dużą ilością przekleństw. Dzięki temu trafia do ludzi i oni go słyszą. Studiował prawo na Uniwersytecie Wrocławskim.

Choroba wróciła

Konrad Kuźmiński skończył 28 lat i zmaga sie z chorobą ziarniniaka Wegenera:

…to choroba, w której przebiegu dochodzi do rozwoju stanu zapalnego w obrębie małych i średnich naczyń krwionośnych (zarówno żylnych, jak i tętniczych). Zmiany zapalne pojawiają się zazwyczaj w obrębie nerek, a także górnych i dolnych dróg oddechowych (choć mogą wystąpić również w innych miejscach)*

Te zmiany prowadzą do martwicy naczyń krwionośnych. Ziarniniak Wegenera to choroba nieuleczalna, leczenie zaś ma doprowadzić remisji, czyli zatrzymania postępów tego schorzenia.

Teraz Konrad po 24 godzinach walki o wyciąganie każdego psa ze schroniska w Sobolewie poczuł się źle. Jego choroba wróciła i przyznał, że brał odpowiednie leki, ale nic nie pomogły. Czuje się zmęczony i przeprasza, że nie odpisuje na wiadomość. Dał post na social mediach:

– Przez ostatnie 9 miesięcy byłem w remisji. Był względny spokój. Dziś muszę napisać wprost, że mam nawrót. Zmagam się z martwiczym zapaleniem naczyń — ziarniniakowatością z zapaleniem naczyń oraz chorobą Behçeta. To autoimmunologiczny atak na własne naczynia. Stan zapalny, który potrafi doprowadzać do ich uszkodzeń i martwicy. I to nie jest problem skóry, czy obrzęków. To choroby, które uderzają w całe ciało, w tym problem płuca, nerki, mięśnie, a nieleczona zabija w moment… – tłumaczy Konrad Koźmiński.

Dalej informuje, jak ta choroba wypływa na niego.


– To, co widzicie na mojej twarzy, to tylko mały wycinek tego, co dzieje się we mnie. Od kilkunastu dni próbowałem maskować objawy i działać normalnie, ale ostatnie dwie doby są dramatyczne. Jestem po przespaniu 24 godzin, a zmęczenie nie ustępuje. To nie jest niewyspanie, a całkowite wyczerpanie, które rozkłada człowieka od środka.
Najgorsze, że dzieje się to mimo silnych leków immunosupresyjnych, które biorę codziennie jak drażetki, a organizm mimo to walczy sam ze sobą.
Wrócił też ból mięśni, stawów, całego ciała. Niecały rok temu, w moje urodziny, udało mi się odstawić opioidowe leki przeciwbólowe, które brałem przez prawie dwa lata. To był przełom w moim leczeniu. Dziś boję się, że znów będę musiał do nich wrócić, żeby w ogóle funkcjonować – dalej jest napisane na Instagramie.

Nie ma z nim kontaktu

Przeprosił, że nie ma kontaktu z nim i nie odpisuje na maile.

– Ciężko mi o tym pisać i ciężko mi się pokazywać w takim stanie, bo wiem, jak wiele nadziei jest w mojej pracy dla zwierząt. Widzę te wiadomości „pilne”, „błagam”, „SOS”, „umiera!”. I to mnie rozrywa, bo dziś mam wrażenie, że to ja umieram. Choćbym chciał, nie jestem w stanie pomóc. Nie pojadę w trasę, bo ledwo jestem w stanie postawić choćby dwa kroki.
Trzymajcie proszę kciuki, żeby ten rzut jak najszybciej odpuścił. Nie tylko to, co widać, ale przede wszystkim to, co dzieje się w środku. Konrad

Konrad Kuźmiński/Instagram
Konrad Kuźmiński/Instagram
Konrad Kuźmiński i Eryk Złoty/Instagram
Konrad Kuźmiński i Eryk Złoty/Instagram

Co myślisz?

Udostępnij ten artykuł
Uwielbiam stare kino, ale i nowsze produkcje. Jestem na bieżąco z filmami. Wybieram te historyczne, wojenne, sensacyjne. Matka dwóch synów i trzech kotów. Odpoczywam przy gotowaniu i krótkich wypadach z dziećmi.
Brak komentarzy
Złota Scena
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.