Zanim dostał angaż w „Ranczu”, nie miał pieniędzy nawet na jedzenie. Historia „Solejuka” porusza do łez

Martyna Chmielewska
3 min przeczytany
Aktorzy "Rancza", fot. ONS

Sylwester Maciejewski przez lata pozostawał w cieniu, walcząc o każdą rolę i utrzymanie rodziny. Dopiero „Ranczo” odmieniło jego życie. Dziś wspomina trudne czasy i drogę do popularności z niezwykłą szczerością.

Przed „Ranczem”…

Zanim Sylwester Maciejewski podbił serca widzów jako Maciej Solejuk w serialu „Ranczo”, przez dekady pozostawał na obrzeżach polskiego show-biznesu. Choć na ekranie debiutował już w latach 70., długo nie mógł liczyć ani na rozpoznawalność, ani na zawodową stabilność.

Ukończył warszawską PWST w 1977 roku i grał w filmach wybitnych reżyserów – od Andrzeja Wajdy po Krzysztofa Kieślowskiego. Widzowie mogli go dostrzec w „Bez znieczulenia”, „Alternatywach 4”, „07 zgłoś się” czy „Krótkim filmie o zabijaniu”, ale były to głównie epizody.

„Myślałem, że mam popsuty telefon”

Przełom miał przyjść po udanej roli w filmie Juliusza Machulskiego „Pieniądze to nie wszystko”. Maciejewski grał tam postać Bogumiła Maślanki i liczył, że kolejne propozycje posypią się lawinowo. Jednak nastała cisza.

Myślałem, że mam popsuty telefon – żartował gorzko po latach.

W rzeczywistości zmagał się z codziennością. W teatrze występował rzadko, a kiedy jego żona zachorowała. Konieczność zapewnienia środków na leczenie zmusiła go do szukania dodatkowych zajęć. Pracował jako akwizytor, sprzedawał wina, zabawki i odkurzacze.

Rola „Solejuka”, czyli przełom, który przyszedł po latach

Wszystko zmieniło się w 2006 roku, gdy Maciejewski trafił do obsady serialu „Ranczo”. Postać „Solejuka”, prostego, ale pełnego ciepła mężczyzny z ławeczki przed sklepem, przyniosła mu nie tylko popularność, ale i stabilność finansową. Grając u boku Katarzyny Żak, stworzył jeden z najbardziej lubianych duetów serialowych. Przez ponad dekadę był częścią kultowej produkcji.

Dzięki roli w „Ranczu” Sylwester Maciejewski stał się rozpoznawalny w całym kraju. Zaczął regularnie pojawiać się w serialach takich jak „Plebania”, „Ojciec Mateusz”, „Na Wspólnej” czy „Ucho Prezesa”. Nie zabrakło go również w produkcjach historycznych, jak „Korona królów”, oraz w dubbingu – jego charakterystyczny głos pokochali najmłodsi widzowie bajek i animacji.

Zawsze wierny sobie – bez skandali

W czasach, gdy wielu aktorów stawia na medialność i skandale, Maciejewski stroni od takich zabiegów. Unikał świateł fleszy, koncentrując się na pracy i rodzinie.

Aktorstwo to nie tylko zawód, to droga – mówił w jednym z wywiadów. – Czasem długa i wyboista, ale jak się ją przejdzie, można być dumnym z każdego kroku.

Będzie 11 sezon „Rancza”?

Choć finałowy odcinek serialu został wyemitowany 27 listopada 2016 roku, „Ranczo” wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością dzięki licznym powtórkom. Przez lata pojawiały się spekulacje na temat kontynuacji, a teraz wiadomo już, że historia doczeka się nowej formy. Reżyser Wojciech Adamczyk ogłosił, że planuje stworzenie audiobooka na podstawie nigdy niewyemitowanego scenariusza 11. sezonu, napisanego przez Andrzeja Grembowicza.

Co myślisz?

- REKLAMA -
Udostępnij ten artykuł
Studentka dziennikarstwa. W wolnych chwilach czytam i recenzuję książki. Najczęściej sięgam po literaturę piękną i reportaż. Uwielbiam także kino niezależne, zwłaszcza francuskie.
Brak komentarzy
Złota Scena
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.