Pięć lat po odejściu Ryszarda Kotysa – znany najbardziej jako Marian Paździoch z serialu „Świat według Kiepskich” – jego serialowa żona, Renata Pałys, otwarcie opowiada o chwili, która na długo pozostała w jej sercu.
Był to zwykły dzień zdjęciowy do „Kiepskich”. . Renata Pałys szykowała się na plan serialu. Nagle, o świcie, zadzwonił telefon. Po numerze rozpoznała, kto dzwoni – żona Ryśka, Kamila. To był moment, kiedy poczuła, że coś jest nie tak.
Otrzymała wiadomość, której nikt nie chciałaby usłyszeć – Ryszard Kotys nie żyje. Aktor zmarł 27 stycznia 2021 roku.
Rysiek był wspaniałym kolegą. Bardzo wiele się od niego nauczyłam. Udzielił mi wielu cennych rad. Był szalenie inteligentny, oczytany, miał cechę, która coraz rzadziej występuje – był tak zwanym erudytą. Często opowiadał mi o przygodach, które miał na planach innych filmów, a trzeba podkreślić, że mało filmów zostało nakręconych bez Ryśka
mówiła Renata w wywiadzie z Plejadą
Dwie dekady razem
Przez 23 lata dzielili razem plan zdjęciowy. Pałys wspomina, że Kotys często dzielił się z nią anegdotami ze swojej bogatej kariery i zawsze potrafił rozświetlić atmosferę na planie.
Spędziłam z nim bardzo wiele fajnych chwil. Zawsze mówiłam, że powinienem napisać książkę o tych wszystkich przygodach, które przeżył na planach filmowych — szczególnie jeżeli chodzi o filmy wojenne. On zawsze mówił, że musimy się spotkać. Chciał, żebym to ja napisała ją na podstawie tego, co on mówi. Nigdy nie mieliśmy czasu
Bardzo dużo czasu spędziliśmy na planie we dwójkę. Często bywało tak, że siedzieliśmy razem w pokoju, rozmawialiśmy: ja o swoim życiu rodzinnym, Rysiek o swoim. Wiedziałam, że Rysiek tego nikomu nie powie i on wiedział, że ja też nikomu nie powiem. To zostanie już na zawsze między nami
Problemy zdrowotne trwające latami
Na początku 2017 roku jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. Trafił do szpitala z powodu ciężkiego zapalenia płuc W ostatnich latach życia zmagał się także z demencją. W styczniu 2021 roku potwierdzono u niego zakażenie COVID-19. Po kilku dniach hospitalizacji, zmarł.
Zdjęcia do serialu, które odbywały się tego samego dnia, nie zostały przerwane. Renata została poproszona przez producentkę o to, by w razie telefonów od mediów sama informowała o odejściu Ryszarda. W tamtej chwili, jak sama przyznaje, nie była w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa.
Jak jechałam na plan taksówką, bo zdjęcia nie były odwołane, producentka poprosiła mnie, że jeżeli będą do mnie dzwonić media, to mam mówić o śmierci Ryśka. Oczywiście ustalono to w porozumieniu z żoną. To było straszne. Nie byłam w stanie nic powiedzieć





























