Na warszawskich Powązkach pojawił się nowy, wyjątkowy pomnik ku czci Stanisława Tymalegendy polskiego kina i niezapomnianego autora kultowego „Misia”. Nowy monument przyciąga uwagę nie tylko formą, ale i tym, co zostawiają pod nim fani.
Stanisław Tym był jednym z najbardziej charakterystycznych twórców polskiej komedii. Reżyser, aktor, scenarzysta, satyryk, a przede wszystkim człowiek, który nie tylko napisał, ale i zagrał w filmie, który na zawsze zapisał się w historii kina: „Miś”.
Największą sławę przyniosła mu współpraca z reżyserem Stanisławem Bareją. Był nie tylko jego scenarzystą, ale też wieloletnim przyjacielem i twórczym partnerem. Wspólnie stworzyli m.in. „Misia”, „Bruneta wieczorową porą” czy „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”.
Zmagał się z nowotworem żołądka
Był związany z Anną Nastulanką. W ostatnich latach życia rzadko pojawiał się publicznie, ale wciąż pisał felietony i komentował rzeczywistość w swoim niepowtarzalnym stylu. Chorował na nowotwór żołądka, a w ostatnich miesiącach życia zmagał się z amyloidozą. W przeszłości musiał przejść skomplikowaną operację usunięcia żołądka.
Odszedł 6 grudnia 2024 roku, pozostawiając po sobie nie tylko kultowe cytaty, ale też rzesze oddanych fanów, dla których był kimś więcej niż tylko filmowym Ryszardem Ochódzkim.
Niesamowite pamiątki
Jego pogrzeb, który odbył się w Warszawie przyciągnął tłumy. Na grobie od samego początku pojawiały się pamiątki związane z jego twórczością m.inmaskotki misiów, butelki po „łysym”, filmowe gadżety, a nawet miniatury rekwizytów z planu „Misia”.
Teraz, kilka miesięcy po pochówku grób Stanisława Tyma zdobi już okazały, elegancki pomnik.To jednak nie on wzbudza największe emocje, a to, co fani zostawiają wokół.
Wśród licznych kwiatów i zniczy pojawiły się figurki piesków oraz symboliczna tabliczka z napisem: „Wszystkie Staszki to porządne chłopy”.Obok stoją też pluszowe misie m.in sześć uroczych maskotek, które mają przypominać o jego najgłośniejszym filmie.
Widok ten chwyta za serce. Widać, że pamięć o Stanisławie Tymie nie gaśnie, a jego humor, dystans i ironia nadal są bliskie wielu pokoleniom Polaków.
Fani odwiedzają jego grób regularnie, przynosząc drobiazgi i cytaty z filmów, które dziś mają już status kultowych.































