Był nieukiem, psotnikiem i nie mógł pojąć matematyki. Na scenie czuł się, jak ryba w wodzie. Miał wielki talenty i został zapamiętany z wielu ról.
Kazimierz, ojciec Romana Kłosowskiego był rymarzem z zawodu.
– Czasy były wojenne, chodziłem już na tajne komplety i mogłem równocześnie zdobywać zawód – opowiadał .
Miał być rymarzem
Jego tata uczył go zawodu, bo chciał, żeby przejął po nim fach. Niestety po zrobieniu pierwszego kuferka stwierdził, że nie odziedziczył po nim smykałki i odpuścił.
– Rodzice nie mieli ze mną lekko, bo byłem urwisem i nierobem. Na szczęście zawsze mogłam liczyć na starsze siostry, które wiele razy ratowały nie z poważnych tarapatów – wspomina aktor.
Lena i Ina były już uczennicami, kiedy on się urodził w 1929 roku i stał się oczkiem w głowie dziewczynek.
– Siostry były moimi pierwszymi widzami, bo to przed nimi grałem nieporadnego wyskrobka, któremu nic nie wychodzi – opowiadał Kłosowski.
Rola Maciusia Matołka była przełomem
Do tego nastoletni Romek nie myślał się uczyć. Chodził po okolicy i biegał z kolegami. Potem chciał zostać hodowców królików, ale też zawodowym bokserem, bo ciągle się bił z chłopcami i zawsze był pokonany. Zrozumiał, co chcę robić w przyszłości, kiedy opiekunka szkolnego teatrzyku dała mu rolę Maciusia Matołka w przedstawieniu pt. „Wtorek 16 grudnia”. Doskonale czuł się na scenie. Niestety nie był orłem z matematyki i dostał dwóję. Jego starsza siostra Ina mieszkała już pod Warszawą i zabrała 18-letniego Romka do stolicy, aby tutaj kontynuował naukę. Po maturze zdawał do szkoły teatralnej i został przyjęty.
– Kiedyś nie było tak wielu niskich aktorów. Byłem ewenementem na polskim rynku filmowym, ale zaowocowała moja osobowość i ludzie to kupili. Przyzwyczaili się i ja też się przyzwyczaiłem. Mimo tych moich warunków zagrałem wiele wspaniałych ról. Jeśli chciałaś usłyszeć, że mam kompleksy, pomyliłaś się. Nie mam kompleksów — odpowiadał dziennikarce „Tele Tygodnia”, nawiązując do swoich 156 cm wzrostu.

Jedna żona przez 60 lat
Po studiach dostał propozycję grania w Teatrze Dramatycznym w Szczecinie. Tam poznał swoją przyszłą żonę. Pojawiła się w jego garderobie jako instruktorka teatru w ochotniczych ośrodku dla greckich dzieci w Policach.
– Krysia zapytała mnie, czy mogłaby być aktorką. Spojrzałem jej prosto w oczy, uśmiechnąłem się i powiedziałem, żeby zamiast ról scenicznych wybrała rolę…. żony, mojej żony – opowiadał aktor.
Wzięli ślub w 1955 roku i przeżyli ze sobą prawie 60 lat. Ona po urodzeniu syna Tomasza zajęła się domem i porzuciła pracę zawodową.
– Bóg zesłał mi Krysię w zamian za urodę i słuszny wzrost – żartował w wywiadach.

Kiedy zaczął chorować i tracić wzrok, to ona czytała mu scenariusze. Krystyna zmarła w 2013 roku i to go załamało. Wtedy też zrezygnował z pracy zawodowej. Zmarł pięć lat później w wieku 89 lat. Ostatnie tygodnie spędził w ośrodku opiekuńczym w Łodzi. Odszedł w spokoju.
Kariera aktora
Roman Kłosowski zyskał popularność serialem „Czterdziestolatek” (1974-1993) postacią Romana Maliniaka, której nie lubił. Zagrał również m.in. w „Pętli”, „Bazie ludzi umarłych”, „Pana na Żuławach”, „Spotkania ze Szwejkiem”, „Świecie według Kiepskich”.

