Pogrzeb Pono. Te gwiazdy towarzyszyły mu w ostatniej drodze

Katarzyna Pasztaleńska
5 min przeczytany
Gwiazdy na pogrzebie Pono, fot. KAPIF

21 listopada na Cmentarzu Parafialnym św. Katarzyny w Warszawie odbyła się uroczystość pożegnalna Rafała „Pono” Poniedzielskiego – jednego z najbardziej charyzmatycznych i wpływowych twórców polskiego hip–hopu. W ciszy, przy jesiennym wietrze i zapachu palonych zniczy, żegnali go bliscy, przyjaciele oraz przedstawiciele kilku generacji rodzimej sceny rapowej. Atmosfera była gęsta od emocji: smutku, wdzięczności i niedowierzania.

Rafał „Pono” Poniedzielski zmarł 6 listopada 2025 roku. Miał 49 lat. Pozostawił po sobie twórczość, która zmieniła polski rap i ukształtowała świadomość muzyczną tysięcy słuchaczy. Jego odejście stało się symbolicznym zamknięciem pewnej epoki.

Kim był Rafał „Pono” Poniedzielski? Filary sceny i pokolenie wychowane na ZIP Składzie

Jako współtwórca duetu z Sokołem i filar ZIP Składu, Pono na trwałe wpisał się w historię polskiej muzyki. To właśnie on współodpowiadał za projekty, które dziś mają status klasyków – albumy, które stały się fundamentem rozwoju gatunku i kultury ulicznej.

To dlatego w ostatniej drodze towarzyszyli mu artyści zarówno z czasów pierwszych płyt ZIP Składu, jak i przedstawiciele młodszej generacji, dla których był mentorem i inspiracją. Pojawili się m.in. reprezentanci stołecznej sceny, producenci, zaprzyjaźnione ekipy, a także słuchacze, którzy przyjechali z całej Polski, by oddać mu hołd.

Wspominano go jako człowieka spokojnego, wrażliwego, lecz niezwykle konsekwentnego. Wielu podkreślało, że był jednym z nielicznych artystów, którzy potrafili połączyć uliczną autentyczność z inteligencją i kulturą osobistą.

Symboliczny gest, który zaskoczył wszystkich uczestników pogrzebu

Ceremonia od początku była pełna znaczących symboli, jednak jeden element szczególnie poruszył zgromadzonych. W karawanie, obok dużego, czarno-białego portretu rapera, umieszczono przedmiot, którego na pogrzebach praktycznie się nie spotyka.

Nie była to tradycyjna urna – zamiast niej stojący przy karawanie zobaczyli okrągłe naczynie, przypominające ręcznie rzeźbioną kulę z onyxu, osadzoną na eleganckiej, złotej podstawie. Z bliska widać było, że kolorystyka kamienia układa się w fale, przechodzące od jasnych tonów beżu po głęboką, butelkową zieleń.

Na powierzchni widniał grawer:

„Rafał Artur Poniedzielski
06.10.1976 – 06.11.2025”

To niezwykle rzadko spotykana forma – urna w kształcie pełnej, ciężkiej sfery. Wiele osób szeptem komentowało, że jej kształt może symbolizować pełnię, cykl, zamknięcie historii, ale także siłę i nieśmiertelność twórcy.

Karawan jak gwiezdny horyzont – wizualna oprawa, która mówiła więcej niż słowa

W połączeniu z futurystycznym wnętrzem karawanu, podświetlanym setkami drobnych świetlnych punktów, całość wyglądała jak kosmiczna przestrzeń – jak gwiaździste niebo. Efekt był nie tylko spektakularny, ale też głęboko poruszający. Wzrok wszystkich kierował się w jedno miejsce: ku symbolicznej sferze spoczywającej tam, gdzie zwykle stoi urna.

Ten widok stał się momentem, w którym wielu ze zgromadzonych nie potrafiło już powstrzymać łez. W powietrzu czuć było to samo milczące zrozumienie – że odchodzi ktoś, komu zawdzięcza się o wiele więcej niż tylko muzykę.

Dlaczego pogrzeb Pono był tak wyjątkowy?

Uczestnicy podkreślali, że dawno nie widzieli uroczystości tak przemyślanej i pełnej osobistych akcentów. Każdy element – od charakterystycznej oprawy karawanu, przez symboliczne światła, po nietypową formę urny – zdawał się tworzyć opowieść o człowieku, który żył i tworzył po swojemu, odważnie i bez kompromisów.

Mówiono o nim jako o artyście z wizją, który nigdy nie bał się ryzyka, a w muzyce zawsze był o krok przed resztą. O jego wpływie na kulturę uliczną można by napisać nie jedną książkę – i zapewne kiedyś tak się stanie.

Dziedzictwo, które zostanie z nami na długo

Choć odszedł, jego twórczość i sposób bycia pozostaną żywe. Za każdym razem, gdy w eterze wybrzmi klasyk ZIP Składu, ktoś przypomni sobie słowa, które kształtowały całe pokolenia. Ten pogrzeb był dowodem, że pamięć o nim nie wyblaknie.

Uroczystość zakończyła się wspólną modlitwą i minutą ciszy. Po wyjściu z cmentarza wielu uczestników długo stało w grupach, rozmawiając o jego wpływie i o tym, jak bardzo zmienił polski rap.

Rafał „Pono” Poniedzielski – żegnamy legendę, która nie przestanie inspirować

Choć nie ma go już między nami, jego muzyka wciąż gra – i grać będzie. A obraz okrągłej, misternie wykonanej urny pod gwiaździstym światłem karawanu prawdopodobnie zapisze się na lata w historii polskiego hip–hopu jako symbol odejścia twórcy absolutnie wyjątkowego.

Wspomnienia pozostaną, tak jak pozostanie jego głos.

Te gwiazdy osobiście towarzyszyły Pono w ostatniej drodze:

Sokół na pogrzebie Pono, fot. KAPIF
Sokół na pogrzebie Pono, fot. KAPIF
Sebastian Fabijański na pogrzebie Pono, fot. KAPIF
Sebastian Fabijański na pogrzebie Pono, fot. KAPIF
Laura Samojłowicz na pogrzebie Pono, fot. KAPIF
Laura Samojłowicz na pogrzebie Pono, fot. KAPIF

Co myślisz?

Udostępnij ten artykuł
Uwielbiam komedie i muzykę popularną, chociaż nie stronię od klasycznej czy jazzowej. Spełniona zawodowo i prywatnie mama dwojga dzieci. "Cierpliwość jest podporą słabych, niecierpliwość ruiną silnych" – to moja życiowa dewiza.
Brak komentarzy
Złota Scena
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.