Legendarny muzyk od lat choruje i jego stan zdrowia nie poprawia się zacznie. Teraz przyszły niepokojące informacje.
Phil Collins to angielski wokalista, perkusista, tekściarz, producent muzyczny i aktor. Znany jest z zespołu Genesis. Muzyk ma na swoim koncie mnóstwo prestiżowych nagród, w tym osiem statuetek Grammy oraz dwa Złote Globy. Jego największe przeboje zna każdy: „In the Air Tonight”, „Another Day in Paradise”, „Against All Odds, Can’t Stop Loving You, czy „Sussudio”.
Uraz kręgosłupa
Phil Collins od wielu lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Wszystko zaczęło się w 2007 roku, gdy doznał poważnego urazu kręgosłupa. Operacja doprowadziła do uszkodzenia nerwów i trwałych problemów z poruszaniem się. Dziesięć lat później muzyk wyznał, że cierpi na tzw. opadającą stopę, przez co porusza się o lasce lub korzysta z wózka inwalidzkiego.
– Jestem chory, naprawdę bardzo chory. Czasem myślę, że powinienem zejść do studia i spróbować coś nagrać, ale nie jestem już tego głodny – wyznał w wywiadzie do magazynu MOJO w 2023 roku.
Całodobowa opieka
Teraz przyszły złe wiadomości od muzyka.
– Mam całodobową pielęgniarkę, która pilnuje abym regularnie przyjmował leki. Miałem problemy z kolanem, nerki zaczęły szwankować – wszystko, co mogło pójść nie tak, zbiegło się w jednym czasie” – zdradził Phil Collins w programie specjalnym BBC „Phil Collins Eras: In Conversation”.
Nie pije od dwóch lat
Pochwalił się też tym, że od dwóch lat nie pije alkoholu.
– Prawdopodobnie piłem za dużo, więc miałem problemy z nerkami. Nie byłem jednym z tych, którzy piją całą noc, piłem w ciągu dnia, ale chyba za dużo. Nigdy nie byłem pijany, chociaż kilka razy się przewróciłem” – wyjawił.
Cały wywiad ukaże się 26 stycznia, tuż przed jego urodzinami. Phil Collins skończy 75 lat.


























