„Na dobre i na złe” to bez wątpienia jeden z najbardziej kultowych seriali w historii polskiej telewizji. Produkcja TVP emitowana jest nieprzerwanie od ponad 25 lat i wychowała całe pokolenia widzów. Szpital w Leśnej Górze stał się dla wielu domem, a jego bohaterowie – niemal członkami rodziny. Nic więc dziwnego, że każde odejście znanej postaci wywołuje emocje, a nadzieje na powroty dawnych gwiazd nigdy nie gasną.
Jedną z aktorek, których widzowie wciąż wypatrują na ekranie, jest Małgorzata Foremniak. Przez 13 lat wcielała się w Zosię Stankiewicz (później Burską) – jedną z najbardziej lubianych bohaterek serialu. Jej rola była prawdziwym przełomem w karierze artystki, co potwierdzają trzy zdobyte Telekamery oraz ogromna sympatia fanów.
Choć od jej odejścia minęło już kilkanaście lat, temat powrotu Foremniak do „Na dobre i na złe” regularnie wraca w mediach. Niestety, najnowsze słowa aktorki nie pozostawiają złudzeń.
Jubileusz „Na dobre i na złe” i sentymentalne spotkania dawnych gwiazd
W listopadzie 2024 roku serial świętował swój jubileusz. Na uroczystości pojawiła się plejada znanych twarzy, które przez lata budowały fenomen produkcji. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło również Małgorzaty Foremniak, co natychmiast rozpaliło wyobraźnię widzów.
Dla wielu fanów była to jasna sugestia: być może Zosia Burska znów pojawi się w Leśnej Górze? Jubileuszowe spotkanie dawnych aktorów, wspólne zdjęcia i wzruszające wspomnienia tylko podsyciły spekulacje.
Przypomnijmy – Foremniak zdecydowała się opuścić serial w 2012 roku. Od tamtej pory konsekwentnie rozwija karierę teatralną i filmową, unikając długoterminowych zobowiązań serialowych.
Bezpośrednie pytanie i szczera odpowiedź. Foremniak mówi wprost
W czwartek, 29 stycznia, odbyła się próba medialna spektaklu „Facet z papieru”. Małgorzata Foremniak była otwarta na rozmowy z dziennikarzami, dlatego reporter serwisu Świat Gwiazd postanowił zapytać ją wprost o możliwość powrotu do „Na dobre i na złe”.
Reakcja aktorki była jednoznaczna.
— Nie. Teraz jestem już w ogóle w innej części mojego życia wiekowego, ale też zawodowego. Bardziej interesują mnie projekty krótsze, jeżeli chodzi o seriale czy filmy oczywiście, no i absolutnie teatr. Ja potrzebuję różnorodności. Wtedy czuję, że mogę kreować moje życie, bo to życie aktorskie jest również moim życiem — oznajmiła.
Te słowa nie pozostawiają pola do interpretacji. Foremniak jasno komunikuje, że zamknęła rozdział związany z wieloletnią obecnością w jednym serialu.
Fani muszą pogodzić się z rzeczywistością
Dla wiernych widzów „Na dobre i na złe” to bolesna informacja. Zosia Burska była postacią, z którą wielu odbiorców dorastało. Jej wątki miłosne, dramaty rodzinne i zawodowe dylematy przez lata przyciągały przed telewizory miliony Polaków.
Powrót Foremniak mógłby być potężnym impulsem dla oglądalności serialu i symbolicznym ukłonem w stronę fanów. Jednak aktorka wyraźnie stawia dziś na artystyczną wolność i różnorodność projektów, zamiast stabilnej, ale wymagającej obecności w jednej produkcji.
Jak sama podkreśla, obecnie najbliższy jest jej teatr oraz krótsze formy filmowe i serialowe, które pozwalają zachować świeżość i twórczą niezależność.
Foremniak nie jest wyjątkiem. Coraz więcej gwiazd odcina się od kultowych ról
Warto zauważyć, że Małgorzata Foremniak nie jest jedyną aktorką w Polsce, która zdecydowała się definitywnie zamknąć etap związany z kultową postacią.
Wiele lat temu z roli Hanki Mostowiak w „M jak miłość” zrezygnowała Małgorzata Kożuchowska, co wówczas wywołało prawdziwą burzę medialną. Z kolei w zeszłym roku, po aż 27 latach pracy na planie „Klanu”, serialową Elżunię pożegnała Barbara Bursztynowicz.
To wyraźny trend: dojrzałe artystki coraz częściej wybierają nowe wyzwania zamiast bezpiecznych, wieloletnich kontraktów. Dla nich to sposób na rozwój, dla widzów – trudna lekcja akceptacji zmian.
Koniec marzeń o wielkim powrocie?
Choć telewizja zna wiele niespodziewanych comebacków, w przypadku Małgorzaty Foremniak wszystko wskazuje na to, że powrót do „Na dobre i na złe” pozostanie jedynie w sferze fanowskich marzeń.
Aktorka jasno komunikuje swoje priorytety, a jej zawodowe wybory pokazują, że nie zamierza oglądać się wstecz. Leśna Góra była ważnym etapem w jej życiu, ale dziś Foremniak znajduje się w zupełnie innym miejscu – zarówno prywatnie, jak i artystycznie.
Dla widzów to symboliczny koniec pewnej epoki. Zosia Burska na zawsze pozostanie jedną z ikon serialu, ale jej ekranowa historia najprawdopodobniej nie doczeka się kolejnego rozdziału.

























