Katarzyna Stoparczyk napisała biografię Tyma. Tuż przed śmiercią mówiła, że czuje jego obecność

Martyna Chmielewska
6 min przeczytany
Biografia Stanisława Tyma autorstwa Katarzyny Stoparczyk, fot. Wydawnictwo Otwarte, Kapif

Słynna dziennikarka przed tragiczną śmiercią sportretowała wybitnego aktora Stanisława Tyma. W książce można znaleźć sporo ciekawych opowieści z życia artysty. W jaką grę grali w STS-ie? Jak wyglądało życie Tyma w szkole teatralnej? Jaka była najdziwniejsza historia aktora z fanami?

„Smutna przepowiednia”. Stoparczyk czuła obecność Tyma

Wydawnictwo Otwarte zaplanowało premierę książki „Tym. Człowiek szczery na trzy litery” autorstwa Katarzyny Stoparczyk na 12 listopada, nie przypuszczając, że na niedługo przed tym terminem Polskę obiegnie tragiczna wiadomość. Katarzyna Stoparczyk w wieku 55 lat zmarła w wypadku samochodowym, zaledwie chwilę po tym, jak zamknęła wszystkie formalności związane z wydaniem książki.

Publikacja powstawała od jesieni 2024 roku. Stoparczyk, znana z „Portretu intymnego” Franciszka Pieczki, po sukcesie tamtej książki dostała propozycję stworzenia biografii Stanisława Tyma. W notce od wydawnictwa na początku książki można przeczytać:

Na odpowiedź Autorki nie czekaliśmy długo – wystarczyła minuta: „Tak, chcę to napisać! Życie bywa
zaskakujące, bo niedawno rozmawiałam z Krystyną Jandą i wspominałyśmy Stanisława”. Od tamtej chwili praca nad tą książką była jedną z najpiękniejszych i najbardziej poruszających przygód w naszej redakcji.
Katarzyna Stoparczyk w każdej rozmowie z nami podkreślała, że czuje obecność Stanisława Tyma, że jest jej niezwykle bliski, że ją prowadzi, że coś nieustannie ją do Niego przyciąga. Prace zakończyliśmy zaledwie dwa tygodnie przed śmiercią Autorki. Dziś, wspominając nasze rozmowy, mamy wrażenie, że niosły one smutną przepowiednię. To, co się wydarzyło, złamało serca wielu ludziom w Polsce. Nam również.

„Tym. Człowiek szczery na trzy litery”

Stoparczyk nie stworzyła klasycznej biografii. To książka zbudowana z rozmów, wspomnień i anegdot, często tych, którymi Tym przez lata nie dzielił się publicznie. Głos zabierają ludzie najbliżsi artyście: Krystyna Janda, Wiktor Zborowski i współpracownicy z czasów świetności kabaretu, kina i teatru. W informacji prasowej zapowiadającej książkę czytamy, że to „żywa, emocjonalna i pełna sentymentu opowieść, obowiązkowa dla każdego, kto kocha polskie kino i kabaret”.

Stanisław Tym, który zmarł 6 grudnia 2024 roku, skończyłby 17 lipca 2025 roku 88 lat. Stoparczyk zdążyła uchwycić jego świat, zanim odszedł, a w wielu fragmentach książki widać, że oboje czuli, iż to ostatni moment, by opowiedzieć całość.

Życie Tyma bez pudru. „Dupnik” i różowe pośladki STS-u

Stoparczyk nie unika tematów, o których Tym mówił rzadko. W książce znajdują się fragmenty, które na pewno wywołają dyskusje, od studenckich gier, przez zakulisowe konflikty, po sytuacje, które dziś byłyby nie do powtórzenia. W publikacji pojawia się słynna opowieść o grze „Dupnik”, w którą członkowie Studenckiego Teatru Satyryków grali po nocach. Zasady były proste – ktoś dostawał klapsa i musiał odgadnąć, kto to zrobił.

Najczęściej kładłyśmy się my, dziewczynki. To znaczy ja i Krysia Sienkiewicz. Słyszałyśmy „bach!”. I trzeba było zgadnąć. Jeśli nie zgadłaś, to dostawałaś jeszcze raz – opowiadała Elżbieta Burakowska.

Tym, jak wynika z relacji współtwórców, czasem trafiał nie tam, gdzie trzeba co również wywoływało salwy śmiechu.

Spotkanie z fanami: „Miś, ku**a twoja mać, to ty?!”

Jednym z najmocniejszych fragmentów książki jest zapis ulicznej sytuacji, kiedy Tym, kupując czereśnie, trafił na dwóch osiłków, którzy rozpoznali w nim Ryszarda Ochódzkiego.

Miś, ku**a twoja mać w du*ę je**ny, to ty? — krzyknął jeden z nich, po czym razem obfotografowali osłupiałego aktora, klepiąc go po plecach jak dawnego kumpla.

Tym, jak opisuje Stoparczyk, wyszedł i z tej sceny z dystansem. Aktor potrafił odnaleźć się w kązdje sytuacji.

Lód podbiegunowy w STS

W biografii znajduje się też fragment o trudnych początkach Tyma w STS. Przez rok mówiono do niego „per pan”, choć cała grupa zwracała się do siebie po imieniu.

To, co mnie ze strony zespołu spotkało, to nie było chłodne przyjęcie, to był lód podbiegunowy… Tam wszyscy wszystkim mówili na ty, do mnie zaś per pan. To było coś niesamowitego, a trwało rok. Wstyd się przyznać – ja płakałem – mówił Tym.

Ówczesna narzeczona Stanisława, Maria Kowalczyk, powtarzała mu każdego dnia, że jakoś musi wytrzymać. Lecz gdy już zdobył akceptację środowiska, okazało się, że musi zmierzyć się z kolejnym ciosem, profesor Świderski wyrzucił go ze szkoły teatralnej. To wydarzenie, jak podkreśla Stoparczyk, paradoksalnie popchnęło go w stronę pisania.

Ciężko to odchorowałem. Bardzo długo wychodzi-łem z nerwicy, na pewno ponad dziesięć lat. Początki były okropne. Miewałem stany, w których byłem pe-wien, że umieram. Okazało się jednak, że skoro nie-skutecznie umierałem dwadzieścia razy, to znaczy, że będę żył. I coś musiałem z tym zrobić.

„Tym. Człowiek szczery na trzy litery” to pierwsza tak głęboka, tak emocjonalna i tak bezkompromisowa opowieść o Stanisławie Tymie. To także, choć nikt tego nie planował, ostatnia książka Katarzyny Stoparczyk.

Artykuł został opracowany na podstawie książki:

"Tym. Człowiek szczery na trzy litery" autorstwa Katarzyny Stoparczyk
„Tym. Człowiek szczery na trzy litery” autorstwa Katarzyny Stoparczyk

Co myślisz?

Udostępnij ten artykuł
Studentka dziennikarstwa. W wolnych chwilach czytam i recenzuję książki. Najczęściej sięgam po literaturę piękną i reportaż. Uwielbiam także kino niezależne, zwłaszcza francuskie.
Brak komentarzy
Złota Scena
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.