Wokalistka wystąpiła na „Sylwestrze z Dwójką” w Katowicach, gdzie spotkała największą gwiazdę tego wydarzenia. Okazuje się, że ona jest jego fanką.
TVP przygotowało wiele niespodzianek podczas „Sylwestra z Dwójką”. Na scenie zobaczyliśmy i usłyszeliśmy wiele gwiazd m.in. Kayah, Doda, Maryla Rodowicz, Piotr Kupicha, Michał Wiśniewski, Justyna Steczkowska, ale i zagraniczni artyście takie jak: Francesco Napoli, Romina Power i Al Bano oraz artysta światowej sławy Sting. Ten ostatni zachwycił prostotą. Wystąpił w czarnych spodniach i kurtce i zaśpiewał bez playbacku swoje największe przeboje: „Every Breath You Take”, „Shape of My Heart”, „Message in the Bottle” oraz „Englishman in New York”.
Wpadła na Stinga
Justyna Steczkowska miała okazję spotkać się z nim oko w oko.
– Udało mi się spotkać Stinga zupełnie przez przypadek. Miałam takie szczęście, że grałam przed siedemnastą, a zaraz po mnie na próbę wchodził Sting. Gdy schodziłam ze sceny, dosłownie na niego wpadłam. Zareagowałam spontanicznie: „oh my gosh, oh my gosh”. On spojrzał, uśmiechnął się, zamieniliśmy dosłownie dwa słowa – on wchodził, ja schodziłam – wyjawiła w rozmowie z „Faktem”.
Dalej zachwycała się nim nasza polska gwiazda.
– To cudowny artysta, wspaniały, w świetnej formie. Przecież to cała historia mojego życia i życia wielu ludzi z lat dziewięćdziesiątych, związana z jego muzyką. Dał nam mnóstwo radości i wzruszeń, więc to było naprawdę bardzo miłe spotkanie.





























