Joanna Szczepkowska ponownie zabrała głos w sprawie działań prezydenta Karola Nawrockiego. W serii emocjonalnych wpisów aktorka skrytykowała jego decyzje dotyczące służb specjalnych zarzucając mu naruszanie konstytucyjnych obowiązków i brak szacunku wobec instytucji państwa. Jej słowa wywołały szeroką dyskusję, a sama artystka pojawiła się na proteście zorganizowanym pod Belwederem.
Ostro o Nawrockim
Joanna Szczepkowska nie kryła oburzenia działaniami prezydenta szczególnie odmową przyznania nominacji oficerskich i odznaczeń funkcjonariuszom służb specjalnych.
Aktorka podkreśliła, że według niej takie decyzje podważają autorytet państwowych instytucji:>
To, co wyprawia z naszymi służbami specjalnymi, odmawiając i nominacji oficerskich, i odznaczeń zasłużonym za zasługi w zwalczaniu aktów dywersji, to jest jawny brak szacunku dla państwa i służb i naruszanie naszego bezpieczeństwa. To jest też szyderstwo z urzędu prezydenta.
Stwierdzila również, że konflikt prezydenta z rządem jest jej zdaniem „agresją na teren konstytucji”, ponieważ współpraca między władzami jest obowiązkiem głowy państwa.
Szczepkowska dołącza do protestu
Po fali krytyki skierowanej w stronę prezydenta artystka wzięła udział w proteście pod Belwederem zorganizowanym przez Fundację Wspólnie Do Demokracji.
Jak zaznaczyła, nie była inicjatorką wydarzenia, lecz została zaproszona przez organizatorów.
Demonstracja rozpoczęła się 29 listopada około godz. 12:30 i szybko przyciągnęła uwagę mediów i internautów. W sieci pojawiły się liczne komentarze, zarówno popierające aktywistyczne zaangażowanie, jak i je krytykujące.



























