Irena Santor, to nasza legenda polskiej sceny muzycznej i dobro narodowe. Wokalistka skończyła 90 lat i jest w doskonałej formie. Tym razem wybrała się do teatru.
4 czerwca odbyła się premiera spektaklu pt. „Szaleństwo nocy letniej” w reżyserii również aktorki Ewy Konstancji Bułhak, którą możemy oglądać w serialu „Ojciec Mateusz”. W sztuce wystąpili Mateusz Król i Natalia Stachyra. Wśród gości była i Irena Santor, która przyszła z Martą Lipińską, która na co dzień występuje w Teatrze Współczesnym. Aktorka jest uwielbiana przez widzów za role gospodyni Michałowej na plebani u księdza w serialu „Ranczo”.
Panie obejrzały spektakl, posłuchały piosenkę w wykonaniu głównym odtwórców. Irenie Santor zdecydowanie się podobało.


O czym jest spektakl?
Ona jest prawniczką, on drobnym przestępcą z torbą wypełnioną gotówką. Ona jest zupełnie poza jego ligą, on kompletnie nie jest w jej typie. Bob i Helena. Helena i Bob. Spotykają się w pubie w deszczową noc świętojańską. Idealny wstęp do zabawnej muzycznej komedii romantycznej. Do tego inteligentny humor, błyskotliwe dialogi i niebanalne piosenki. Jednak historia Heleny i Boba to także opowieść o dwójce trzydziestoparolatków, którzy mają dość życia, złamane serca i absolutny brak nadziei na przyszłość. I chociaż nie mają pojęcia, jak się z tego wyplątać, jedno jest pewne: czasem warto spróbować i dać sobie jeszcze jedną szansę.



