21 września w Teatr Narodowy w Warszawie przeszedł do historii jako symboliczne zamknięcie jednej z najbardziej barwnych i intensywnych karier w dziejach polskiego teatru. Edward Linde-Lubaszenko po raz ostatni stanął na scenie, wcielając się w Stańczyka w „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Rola błazna-filozofa, komentatora narodowych słabości, była jak klamra spinająca jego artystyczną drogę – pełną ironii, temperamentu i bezkompromisowości.
- Pierwsza żona Edwarda Linde-Lubaszenki. Kim była Asja Łamtiugina?
- Cztery małżeństwa i trudne decyzje. Dlaczego związki Edwarda Linde-Lubaszenki się rozpadały?
- Największa miłość Edwarda Linde-Lubaszenki. „Asja była najważniejsza”
- Romans z Ewą Demarczyk. Kraków mówił o nich latami
- Zaręczyny z Anną Polony. Ślub, który nigdy się nie odbył
- „Jestem amatorem kobiet”. Linde-Lubaszenko bez tabu o sobie
- Joanna Majstrak i medialna burza. Romans czy gra pozorów?
- „Nie umiałem powiedzieć kobietom nie”. Gorzkie podsumowanie życia
- Co myślisz?
Przy okazji pożegnania aktor udzielił rozmowy „Faktowi”, w której – jak wielokrotnie wcześniej – bez autocenzury wrócił do swojego życia prywatnego. Mówił o nim z charakterystyczną dla siebie szczerością, dystansem i humorem.
– Przeżyłem cztery małżeństwa i 1500 romansów, więc wiem coś o życiu – mówił aktor i… nie wykluczał piątego ślubu. Niestety, nie zdążył go wziąć.
Dziś wspominamy burzliwe życie prywatne Edwarda Linde-Lubaszenki, który zmarł 8 lutego. Ile miał żon i dzieci?
Pierwsza żona Edwarda Linde-Lubaszenki. Kim była Asja Łamtiugina?
Najważniejszą postacią w jego życiu prywatnym przez lata pozostawała pierwsza żona – Asja Łamtiugina. To ona urodziła mu syna Olafa, który z czasem poszedł w ślady ojca i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia – Olaf Lubaszenko.
Asja również związała się z aktorstwem, choć ich relacja zaczęła się od poezji, a nie sceny.
– Zbliżyło nas do siebie zainteresowanie poezją. Ona była wtedy młodą poetką, która dopiero marzyła o zostaniu aktorką, a ja byłem studentem medycyny, ale też występowałem w studenckim teatrze Kalambur, na scenie poezji, co nie było bez znaczenia. Ja jej recytowałem Majakowskiego, a ona mi Jesienina i Achmatową – wspominał w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.
Choć narodziny syna miały scementować ich związek, los potoczył się inaczej. Asja zakochała się w innym mężczyźnie i zdecydowała się odejść.
– Moja żona zakochała się w pewnym reżyserze filmowym i do niego odeszła z synem. No, to jednak ja się wyprowadziłem do teatralnego mieszkania i zostawiłem jej wszystko. Mam taką zasadę postępowania z kobietami, że kiedy mnie nie chcą, to odchodzę. Nie to nie, bez łaski – mówił aktor na łamach „Gazety Krakowskiej”.
Cztery małżeństwa i trudne decyzje. Dlaczego związki Edwarda Linde-Lubaszenki się rozpadały?
Edward Linde-Lubaszenko czterokrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Z drugą i trzecią żoną nie doczekał się dzieci – i właśnie ten fakt stał się powodem jednego z najbardziej bolesnych rozstań.
– Trzecia była najbardziej w porządku. Myśmy się rozstali z powodu niezgodności serologicznej. Ona bardzo chciała mieć dziecko, ale to było niemożliwe. Po kolejnym poronieniu zaproponowałem, żeby znalazła sobie kogoś innego, kto będzie miał odpowiednią grupę krwi. Zresztą tak zrobiła i nasze córki chodziły do tej samej szkoły muzycznej
Czwartą żoną aktora była Beata Paluch. Z tego związku narodziła się córka Beata, dziś znana jako Chyczewska – również aktorka, kontynuująca rodzinne tradycje sceniczne.
Największa miłość Edwarda Linde-Lubaszenki. „Asja była najważniejsza”
Mimo kolejnych związków i licznych romansów, po latach to właśnie Asja Łamtiugina wciąż wywoływała w nim największe emocje. Aktor nie krył, że była jego największą miłością – kobietą, która na zawsze zajęła szczególne miejsce w jego życiu, bo dała mu syna.
Śmierć Asji w marcu 2023 roku była dla niego ogromnym ciosem. Bliscy mówili, że bardzo mocno to przeżył, choć publicznie rzadko okazywał słabość.
Romans z Ewą Demarczyk. Kraków mówił o nich latami
Burzliwe życie uczuciowe Edwarda Linde-Lubaszenki przez dekady elektryzowało opinię publiczną. Jako 24-latek, na początku lat 60., miał romans z legendarną Ewa Demarczyk. O ich relacji plotkował cały Kraków.
Uczucie wybuchło gwałtownie – i równie szybko się skończyło. W kuluarach mówiono, że to Linde-Lubaszenko złamał serce artystce, choć żadna ze stron nigdy nie odsłoniła wszystkich kart.
Zaręczyny z Anną Polony. Ślub, który nigdy się nie odbył
W kolejnych latach aktor był także łączony z Anna Polony. W latach 70. byli zaręczeni i planowali ślub. Do ceremonii jednak nigdy nie doszło, a ich drogi ostatecznie się rozeszły.
„Jestem amatorem kobiet”. Linde-Lubaszenko bez tabu o sobie
Aktor nigdy nie próbował kreować się na moralny autorytet. Wręcz przeciwnie – z rozbrajającą szczerością mówił o swojej naturze.
– Nigdy nie ukrywałem, że jestem amatorem kobiet. Lubię hulać, jestem prawdziwym hulaką. Nie ominę żadnej okazji, żeby się zabawić – mówił Edward Linde-Lubaszenko w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.
Joanna Majstrak i medialna burza. Romans czy gra pozorów?
Jednym z najbardziej komentowanych epizodów ostatnich lat była relacja aktora z Joanna Majstrak w 2012 roku. Aspirująca aktorka, młodsza od niego o 48 lat, często pojawiała się u jego boku na salonach i ściankach, wzbudzając ogromne zainteresowanie mediów.
Do dziś nie wiadomo, czy byli parą, czy była to jedynie medialna gra. Sama Majstrak podkreślała w wywiadach:
„to nie klasyczny romans”…


„Nie umiałem powiedzieć kobietom nie”. Gorzkie podsumowanie życia
Edward Linde-Lubaszenko wielokrotnie wracał do refleksji nad swoimi wyborami. Bez upiększeń mówił o konsekwencjach własnego temperamentu.
– Nie ma szczęśliwych rodzin. Żeniłem się cztery razy, bo nie umiałem kobietom powiedzieć „nie”, jak mi proponowały małżeństwo – wyznawał w rozmowie z gazetą „Dobry Tydzień”.
Swoje romanse liczył w tysiącach. I choć jego życie prywatne było pełne chaosu, namiętności i dramatów, jedno pozostawało niezmienne: Edward Linde-Lubaszenko do końca pozostał wierny sobie – tak na scenie, jak i poza nią.

























