Zagrał w 450 rolach dramatycznych i komediowych, ale dla szerokiej publiczności pozostał Gustlikiem z serialu „Czterej pancerni i pies”
Był najmłodszym dzieckiem z sześciorga rodzeństwa. Franciszek Pieczka pochodził z miejscowości Godów, która jest położona w rejonie w tradycji ludowej nazywanym Żabim Krajem. Potem zmieniono to na obszar Rybackiego Okręgu Węglowego, nowych kopalń w pobliżu Jastrzębia. Jego ojciec przez ponad 50 lat był górnikiem i posiadał kawałek ziemi. Pełnił funkcje kościelnego i Franciszek grywał również na organach w miejscowym kościele. Chłopiec poznał, co to znaczy ciężka praca na roli i wypasanie krów na łąkach.
Do kina szedł kilka kilometrów
Interesował się kinem i pieszo chodził na seanse po kilka kilometrów w latach 30-tych. Po drugiej wojnie pracował jako górnik, ale za namową ojca rozpoczął studia na politechnice w Gliwicach. Jednak po miesiącu nauki wybrał studia aktorskie.
– Skończyłam PWST w Warszawie w 1954 roku. Mój rocznik był ostatni w uczelniach artystycznych, którego nie obejmowała służba wojskowa po studiach. Potem już wszyscy szli. Także dla mnie zetknięcie się z wojskiem było jakimś novum – wspominał Franciszek Pieczka w jednym z wywiadów.
Debiut zaliczył w „Pokoleniach” Andrzeja Wajdy, a potem przyszły role u największych reżyserów w topowych filmach jak: „Ziemia Obiecana”, „Potop”, „Chłopi”, „Wesele”, „Jańco Wodnik”. „Perła w koronie”. Zaczynając od początku w kilkunastu rolach zagrał żołnierzy, robotników, działaczy, górali, a potem przyszła rola dyrektora w „Bliźnie” Krzysztofa Kieślowskiego, Awansował w hierarchii społecznej, ale i w tym bohaterze zawarta była cząstka jego doświadczeń.
Jestem taki ludowy
– Jeśli jestem taki ludowy, taki chłopski, to muszę ucieleśniać Dobro. Rzeczywiście jedyne wyjątki to u Andrzeja Wajdy, u którego postacie nie dzielą się na dobre i złe. Myślę tu o rolach w „Weselu” i w „Ziemi obiecanej”.
Franciszek Pieczka opowiadał o sobie
– Jestem przede wszystkim aktorem i to takim, który nie lubi rozpraszać sił na różnych frontach: w teatrze, w filmie, w radio czy telewizji. Tylko z konieczności gram jednocześnie na scenie i przed kamerą filmową. Aktorstwo wymaga spokoju, koncentracji, wewnętrznego rozluźnienia.
Prawdziwa sława i popularność przyszła, kiedy zagrał Gustlika. Gdzie pojawiali się pancerni z serialu zbierał się tłum fanów.
– Pojechaliśmy do Mińska na Białoruś. Wcześniej było spotkanie w Lublinie. Tam też wszystkie kordony pękły. Pojawili się tam oficerowie radzieccy. Postanowili, że u siebie tak to zorganizują, że nie dojdzie do zamieszania i będzie porządek. Wjechaliśmy do Mińska i myślimy tak trochę przekornie, że oni udowodnią, że potrafią utrzymać porządek, i będą się wywyższać. Zaczęliśmy rozdawać autografy. Tłum przedarł się przez liny, poprzewracał milicjantów. Nie udało im się – opowiadał Franciszek Pieczka.
Nawet na grobie Franciszka Pieczki jest czołg.
Aktor odszedł w wieku 94 lat we wrześniu 2022 roku. Pozostawił po sobie wiele cennych ról, ale i takich, które będą nas zawsze bawić. Niezapomnianą kreację stworzył w serialu „Ranczo”.
Aktor przeprowadził się na peryferia Warszawy i tam po śmierci został pochowany, obok jego żony Heleny, z którą był 50 lat.
– Falenicę wybrałem celowo. To jakaś próba rekompensaty za utracony raj dzieciństwa, tęsknota za ciszą i spokojem wsi. To jest szczególnie potrzebne nam, aktorom, dla psychicznej równowagi – opowiadał Franciszek Pieczka.
Opracowano na podstawie gazety „Film” i książki „Kultowe seriale” Piotra K. Piotrowskiego.